Chwilę staliśmy w bez ruchu...Nikt się nie odzywał tylko patrzyliśmy się na siebie i uśmiechy(jeśli można tak to nazwać)nie znikały z naszych twarzy
-Rose!-usłyszałam nawołujący mnie głos Marcela
Ocknęłam się i spojrzałam w jego stronę
-Tak?-zapytałam odnajdując jego sylwetkę w drzwiach do kuchni
-No masz w czym spać?-podszedł do mnie
-Eeee...Nie no właśnie nie mam!-złapałam się za głowę gdy dotarło do mnie to,że nie mam w czym spać
Chłopak chwilę stał zamyślony lecz po chwili chwycił mnie za rękę i pociągnął do swojego pokoju
-Co ty robisz Styles?!-oburzyłam się
-No...Szukam ci czegoś do spania,a czego się spodziewałaś?-chłopak miał głowę w szafie
Po chwili wyjął bluzkę z napisanym jego nazwiskiem
-Mam nadzieję,że ta będzie dobra-uśmiechnął się podając ją mi
-Tak.Ej nie wiedziałam,że nosisz takie bluzki!-obejrzałam ją dokładnie
-Wielu rzeczy o mnie nie wiesz Rose...-zdziwiłam się ale z grzeczności nie zadawałam dalej pytań na ten temat
Dochodziła pierwsza więc wstałam i ruszyłam w stronę łazienki.Rozpuściłam włosy,rozebrałam się i wskoczyłam pod prysznic.Przy kąpieli przyglądałam się wszystkim szczegółom.
Szybko wyszłam,wytarłam się miękkim ręcznikiem,założyłam koszulkę i po chili spostrzegłam się,że nie mam dołu.Więc zmuszona byłam krzyknąć
-Marcel!!!-chłopak po chwili pojawił się w drzwiach
-Tak Rose?-zapytał podchodząc bliżej ale wyglądał jakoś inaczej...Włosy miał lekko potargane,a na jego ciele spoczywała jedynie koszulka i spodnie.Był w tym momencie na serio podobny do swojego brata bliźniaka(bo zazwyczaj się różnią)
-Tak Rose?-powróżył ponownie widząc,że jestem zamyślona
-Eee...Nie mam spodni...-szepnęłam speszona jego wzrokiem
-Już ci jakieś szukam!-wyszedł z łazienki tak szubko jak i szybko wrócił
-Proszę-podał mi czarne krótkie spodenki
-Dzięki..-uśmiechnęłam się,a po chwili już wymieniłam się miejscami z Marcelem
Usiadłam na łóżku i czekałam aż chłopak wyjdzie.....
